Start Materiały Czytelnia Abp Stanisław Ryłko - Ruchy kościelne wobec wyzwań nowej ewangelizacji

Ewangelizacja zawsze dokonuje się przez słowo i prowadzi do kontaktu ze słowem Bożym. (…) Ewangelizacja przez słowo prowadzi do sakramentów i trwania w życiu sakramentalnym. (…) W końcu ewangelizacja włącza człowieka do wspólnoty wierzących, do Kościoła. (…)

ks. Franciszek Blachnicki, „Została nam powierzona Ewangelia”.

Abp Stanisław Ryłko - Ruchy kościelne wobec wyzwań nowej ewangelizacji

 

Abp Stanisław Ryłko

 

Ruchy kościelne wobec wyzwań nowej ewangelizacji

50-lecie Ruchu Światło-Życie Jasna Góra, 13 czerwca 2004

 

Konferencja


1. Jubileusz 50-lecia Ruchu Światło-Życie zachęca nas do zastanowienia się nad znaczeniem ruchów i nowych wspólnot w dzisiejszym Kościele. Wasza historia wpisuje się bowiem w jakiś sposób w wielki Boży plan historii zbawienia na przełomie tysiącleci. Musicie siebie zobaczyć w perspektywie Kościoła powszechnego, by pełniej odkryć własną tożsamość i własną misje. Ruchy kościelne to jakiś wielki i ważny « znak czasów» pochodzący od Boga, który trzeba umiejętnie odczytywać i dawać na niego odpowiedź. Czym są ruchy w Kościele? Ojciec Święty Jan Paweł II powiedział kiedyś: "Jednym z darów Ducha Świętego na nasze czasy jest z pewnością rozkwit ruchów kościelnych, które od początku mojego pontyfikatu nieustannie wskazuję jako motyw nadziei dla Kościoła i dla ludzkości" (1996). Epoka w której przyszło nam żyć, to nie jest tylko czas głębokich wstrząsów i różnorodnych kryzysów, nawału palących problemów, które niepokoją serca i budzą lęk o przyszłość świata i Kościoła. Nasza epoka, to także "nowy adwent chrześcijański", "nowa wiosna chrześcijaństwa", której już dzisiaj można dostrzec początek (por. Redemptoris missio, 86). To właśnie w ten kontekst wpisują się ruchy kościelne i nowe wspólnoty, które Duch Święty budzi w Kościele.

Ruchy kościelne są głęboko zakorzenione w naturze Kościoła i w jego misji. Ewangelizacja jest racją bytu Kościoła i jest również racją bytu ruchów kościelnych. Ruchy są odpowiedzią podyktowaną przez samego Ducha Świętego na trudne wyzwania ewangelizacyjne w naszych czasach. Jan Paweł II przejdzie z pewnością do historii jako Papież nowej ewangelizacji - i jako Papież ruchów kościelnych. Na początku nowego milenium dał nam do ręki wspaniały przewodnik nowej ewangelizacji, swój List apostolski Novo millennio ineunte, w którym napisał między innymi: "Wielokrotnie w minionych latach przypominałem wezwanie do nowej ewangelizacji. Ponawiam je i teraz, pragnąc przede wszystkim wskazać , że musimy na nowo rozniecić w sobie pierwotną gorliwość i pozwolić, aby udzielił się nam zapał apostolskiego przepowiadania, jakie wzięło początek z Pięćdziesiątnicy. Powinniśmy wzbudzić w sobie płomiennego ducha św. Pawła, który wołał: «Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii» (1Kor 9,16)" (n.40). Myślę, że te słowa Ojca Świętego bardzo dobrze oddają nastrój i ducha waszego Jubileuszu. Jesteście świadomi, iż nie chodzi tutaj bynajmniej o jakieś palenie kadzideł samym sobie, ile przede wszystkim o konfrontowanie się z ogromem zadań jakie Bóg stawia przed wami tu i teraz. Chodzi o nową ewangelizację - nową gdy idzie o metody i sposoby lepiej odpowiadające na potrzeby naszych czasów, a nade wszystko nowy zapał apostolski (por. CELAM 1983).

 

2. Dzisiaj w Kościele nie można mówić o nowej ewangelizacji nie mówiąc o ruchach i nowych wspólnotach. W wigilię Zesłania Ducha Świętego, niespełna miesiąc temu, Ojciec Święty nawiązując do niezapomnianego spotkania z ruchami kościelnymi w roku 1998 (w którym uczestniczył także Ruch Światło Życie!), powiedział: "Ruchy kościelne i nowe wspólnoty są «opatrznościową odpowiedzią », «wzbudzoną przez Ducha Świętego», na dzisiejszą potrzebę nowej ewangelizacji, dla której potrzebne są «dojrzałe osobowości chrześcijańskie» i «żywe wspólnoty». Dlatego mówię również do was: «Otwórzcie się z uległością na dary Ducha Świętego! Przyjmujcie z wdzięcznością i z posłuszeństwem charyzmaty jakich Duch Święty nie przestaje udzielać! Nie zapominajcie, że każdy charyzmat jest dany dla wspólnego dobra, to znaczy dla dobra całego Kościoła!»" (29 maja 2004). W tych słowach Następcy Św. Piotra zawarty jest jasny program działania, który można wyrazić jednym słowem: formacja - formacja dojrzałych chrześcijan, autentycznych świadków i apostołów oraz formacja żywych wspólnot. Jestem przekonany, iż w tym programie Ruch Światło Życie w pełni się odnajduje.

Olbrzymi potencjał ewangelizacyjny ruchów kościelnych Jan Paweł II odkrył już jako Arcybiskup Krakowski. Znana jest przyjaźń jaka łączyła go ze Sługą Bożym Ks. Franciszkiem Blachnickim i zabiegi w obronie Ruchu wówczas, gdy nie wszyscy jeszcze rozumieli Boże plany z nim związane. I dobrze się stało, iż zadbaliście o zebranie i publikację jego wypowiedzi na ten temat (por. "Bądźcie Kościołem", Kraków 2003). To jest niezmiernie ważne świadectwo, które pozwala lepiej zrozumieć dzisiejsze papieskie nauczanie o ruchach i o nowej ewangelizacji. Dzisiaj Ojciec Święty prowadzi dalej to dzieło, które zaczęło się już w Polsce: zachęca, dodaje odwagi, wskazuje drogę. Jan Paweł II jest wielkim przyjacielem ruchów - przyjacielem wymagającym! Stawia ruchom wysokie wymagania! W szczególny zaś sposób oczekuje od nich "kościelnej dojrzałości". Na spotkaniu z ruchami i nowymi wspólnotami w roku 1998 mówił: "Dzisiaj otwiera się przed wami nowy etap, etap dojrzałości kościelnej. Nie oznacza to, iż wszystkie problemy zostały już rozwiązane. Jest to raczej wyzwanie. Droga, którą trzeba kroczyć. Kościół oczekuje od was «dojrzałych» owoców komunii i zaangażowania" (30 maja 1998). W kontekście tych słów trzeba, aby Jubileusz jaki przeżywacie otworzył was jako ruch, na to wielkie i ważne zadanie "kościelnej dojrzałości". Jeśli 50-lecie narodzin Ruchu do czegoś zobowiązuje, to zobowiązuje właśnie do tego!

 

3. Dojrzałość kościelna ruchu najpełniej wyraża się w dziele formacji chrześcijan świadomych swego powołania i swojej misji w Kościele i świecie. Punktem wyjścia formacji jest zawsze osobiste spotkanie z Chrystusem jako żywą osobą - fakt, który w sposób radykalny zmienia całą egzystencję człowieka. Pierwszym doświadczeniem przynależności do ruchu jest właśnie doświadczenie metanoi, czyli nawrócenia serca. Każdy z was mógłby na ten temat wiele powiedzieć, czym było dla niego pierwsze zetkniecie z Ruchem. To właśnie w dziele formacji objawia się najlepiej oryginalność charyzmatu oraz specyfika programu wychowawczego i metody pedagogicznej każdego ruchu. Rozmaitość metod formacji chrześcijańskiej w ramach ruchów ma jednak pewne cechy wspólne. Jest to zawsze formacja chrystocentryczna, która skupia się na tym co najbardziej istotne, czyli na powołaniu które wyrasta z sakramentu chrztu św., czerpie moc i żywi się obficie słowem Bożym; formacja radykalna, która nie waha się stawiać wysokich wymagań w perspektywie świętości rozumianej jako "wysoki pułap zwyczajnego życia chrześcijańskiego" (Novo millennio ineunte, n. 31); formacja integralna, która obejmuje wszystkie wymiary egzystencji ludzkiej i chrześcijańskiej; formacja głęboko eklezjalna, która budzi żywe poczucie przynależności do Kościoła i współodpowiedzialności za jego misję; formacja w małych wspólnotach, które dają oparcie i stanowią ważny punkt odniesienia w podejmowaniu decyzji i w dokonywaniu ważnych życiowych wyborów. W dzisiejszym społeczeństwie masowym i zatomizowanym, skazującym człowieka na izolację i samotność, wobec presji kultury narzucającej styl życia bez Boga, jest to czynnik o strategicznym wprost znaczeniu dla formacji chrześcijańskiej. To przede wszystkim małe wspólnoty dają niezwykle żywe przeżycie Kościoła jako "communio" (czego nie rzadko brak w naszych wielkich parafiach!) oraz krzepiące doświadczenie głębokiej przyjaźni międzyludzkiej na podłożu wiary i najgłębszych wartości duchowych. Z tego powodu ruchy stają się dla wielu współczesnych chrześcijan prawdziwymi "laboratoriami wiary", które pomagają im odkryć wielkość i piękno powołania chrześcijańskiego. Uczą konsekwentnych postaw chrześcijańskich czyli jedności pomiędzy wiarą a życiem. Na tym tle warto przypomnieć ile uwagi poświęcał Sługa Boży Ks. Franciszek Blachnicki kształtowaniu dojrzałych postaw ludzkich i chrześcijańskich: ideał nowego człowieka w Chrystusie, w pełni zintegrowanego, który posiada siebie w dawaniu siebie, realizuje siebie przez bezinteresowną służbę, czyli ideał człowieka w pełni wyzwolonego (odkupionego!). Jak często ostrzegał przed groźbą dezintegracji, wewnętrznego rozbicia, przed utratą własnej tożsamości.

 

4. Proces formacji prowadzi chrześcijanina nie tylko do pełnego odkrycia swego powołania, ale zawsze znajduje swoje uwieńczenie w zaangażowaniu misyjnym, gdyż powołanie chrześcijańskie jest ze swej natury powołaniem do apostolstwa. To właśnie dlatego "dojrzałość kościelna" ruchów mierzy się również zaangażowaniem ewangelizacyjnym. Czynny udział w misji Kościoła pozwala ruchom i nowym wspólnotom najlepiej odkryć ich własną tożsamość w Kościele i zarazem chroni je przed egoistycznym zamknięciem w sobie, przed traktowaniem wspólnot ruchu jako rodzaju wygodnego "azylu", czy spokojnej wyspy-schroniska na wzburzonym morzu świata.

W dzisiejszym świecie, w którym nawet kraje o starej tradycji chrześcijańskiej dotknięte są groźną inwazją niewiary i religijnego znieczulenia, wobec naporu neo-pogaństwa, ruchy i nowe wspólnoty jawią się jako narzędzie nowej ewangelizacji o niezwykłej skuteczności. Posiadają zdolność wyzwalania zwłaszcza w ludziach świeckich nadzwyczajnego zapału i odwagi apostolskiej. Pozwalają przekraczać bariery nieśmiałości i lęków, rozwijając cały ich duchowy potencjał, którego nie byli dotąd świadomi. Jestem przekonany, że wielu z was przeżyło taką właśnie przemianę duchową dzięki swej osobistej przygodzie z Ruchem Światło-Życie. Nigdy nie przypuszczaliście, że stać was będzie na poświęcenie się misji Kościoła w ten sposób i do tego stopnia.

Jedną z największych przeszkód ewangelizacji jest rutyna i przyzwyczajenie, które rodzą bierność i bezwład. Świadectwo chrześcijańskie traci w ten sposób siłę przekonującą i świeżość. Ruchy kościelne mają odwagę rozbijać skostniałe często metody i schematy zachowań, szukają nowych dróg i sposobów głoszenia Chrystusa. Wychodzą poza granice parafii, przenikając do środowisk szczególnie trudno dostępnych dla Ewangelii, do "nowych areopagów" dzisiejszej kultury, masmediów, ekonomii, polityki. Nie czekają bezczynnie, lecz idą na poszukiwanie "zagubionych owiec". Zaprawdę zaskakujące jest bogactwo "wyobraźni misyjnej" ruchów i nowych wspólnot! Stają się one dzisiaj, przede wszystkim dla świeckich, ale także dla kapłanów i osób konsekrowanych, praktyczną szkołą zaangażowania ewangelizacyjnego. Również i w tej dziedzinie Ruch Światło-Życie ma niezwykle bogaty wkład w życie Kościoła nie tylko polskiego, ale i powszechnego.

Jest jednak jeden warunek pełnego rozwoju tego wielkiego potencjału ewangelizacyjnego ruchów i nowych wspólnot. Mówił o nim Ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice Redemptoris missio: "Pragnę wspomnieć jako nowość, która wyłoniła się w ostatnich czasach w licznych Kościołach, wielki rozwój «ruchów kościelnych», obdarzonych ogromnym dynamizmem misyjnym. Ruchy te - jeśli włączają się z pokorą w życie Kościołów lokalnych i zostają przyjęte serdecznie przez Biskupów i kapłanów w strukturach diecezjalnych i parafialnych - stanowią prawdziwy dar Boży dla nowej ewangelizacji i dla działalności misyjnej we właściwym tego słowa znaczeniu" (n.72). Dla ruchów istotne jest to "włączanie się z pokorą" w życie społeczności kościelnej, to znaczy bez poczucia wyższości, prawdziwie w duchu służby Kościołowi. Ruch nie jest ruchem dla siebie, ale jest dla Kościoła! Trzeba w tym miejscu przypomnieć stałą troskę Sługi Bożego Ks. Franciszka Blachnickiego o wiązanie Ruchu z parafią w duchu bezinteresownej służby na wzór Chrystusa Sługi i Maryi Służebnicy Pańskiej. Ale równocześnie Ojciec Święty zwraca się do pasterzy, aby umieli przyjmować ruchy i nowe wspólnoty w parafiach i diecezjach jako "prawdziwy dar Boży" i czynili to z ojcowską życzliwością ("serdecznie"!). Również i ten apel jest ciągle aktualny i wymaga od pasterzy rzeczywistego otwarcia się na to, co Duch Święty mówi do Kościoła na obecnym etapie dziejów - właśnie poprzez ruchy i nowe wspólnoty. Jest to wielka odpowiedzialność duszpasterska, aby tego bezcennego daru nie tylko nie zmarnować, ale aby go umiejętnie rozwijać i dowartościowywać w życiu naszych diecezji i parafii.

 

5. A teraz pora na postawienie pytania: skąd ruchy kościelne czerpią ten niezwykły dynamizm ewangelizacyjny? Odpowiedź na to pytanie zawarta jest w jednym słowie: charyzmat. Sobór Watykański II obudził żywą świadomość charyzmatycznego wymiaru Kościoła i życia chrześcijańskiego jako takiego. W Konstytucji dogmatycznej o Kościele czytamy, iż Duch Święty "prowadząc Kościół do wszelkiej prawdy (por. J 16,13) i jednocząc go we wspólnocie i posłudze, obdarza go rozmaitymi darami hierarchicznymi i charyzmatycznymi i za ich pomocą kieruje nim oraz przyozdabia swoimi owocami" (Lumen gentium, n.4). A nieco dalej Sobór naucza: "Ponadto ten sam Duch Święty /.../ « udzielając każdemu tak jak chce» (1Kor 12,11) swoich darów, rozdziela między wiernych w każdym stanie także specjalne łaski, przez które czyni ich zdolnymi i gotowymi do podejmowania rozmaitych dzieł lub funkcji mających na celu odnowę i dalszą skuteczną rozbudowę Kościoła, zgodnie ze słowami: «Wszystkim zaś objawia się Duch dla wspólnego dobra» (1Kor 12,7). Ponieważ wszystkie te charyzmaty, zarówno niezwykłe, jak i te bardziej zwyczajne, szerzej rozpowszechnione, są bardzo stosowne i potrzebne Kościołowi, dlatego trzeba przyjmować je z wdzięcznością i radością" (Lumen gentium, n.12). Otóż ten nowy rozkwit ruchów kościelnych, jakiego jesteśmy świadkami, jest owocem tej soborowej eklezjologii oraz owej odnowionej wrażliwości Kościoła na rzeczywistość charyzmatów.

O tym jak z charyzmatu rodzi się ruch kościelny, mówi nam Ojciec Święty Jan Paweł II w adhortacji apostolskiej Christifideles laici: "Także w naszych czasach oglądamy rozkwit różnych charyzmatów wśród świeckich mężczyzn i kobiet. I choć otrzymują je poszczególne osoby (założyciel!), mogą uczestniczyć w nich także inni i w ten sposób zachowuje się ich ciągłość w czasie jako cenne i żywe dziedzictwo, tworzące między ludźmi szczególne pokrewieństwo duchowe"(n.24). Oto trzy elementy konstytutywne każdego ruchu kościelnego: charyzmat ruchu, osoba założyciela, który jest pierwszym depozytariuszem charyzmatu oraz wspólnota ludzi, którzy w charyzmacie uczestniczą i pomiędzy którymi charyzmat rodzi owe "pokrewieństwo duchowe", czyli specjalnego rodzaju duchową więź. W powstaniu i w życiu ruchu kościelnego charyzmat odgrywa więc rolę podstawową. On jest siłą ruchu i podstawowym spoiwem wspólnoty.

Charyzmat ruchu jest darem i równocześnie zadaniem dla każdego, kto go w życiu spotyka. Warto więc zapytać: na czym polega to zadanie? Polega ono najpierw na tym by przyjąć charyzmat, który w ramach danego ruchu jest mi jakoś dany i zadany. To przyjęcie nie powinno mieć charakteru czysto formalnego, lecz winno oznaczać otwarcie całego naszego życia. Trzeba w jakiś sposób wziąć go w siebie. Charyzmat ofiarowany musi się stać najgłębszą treścią życia osoby przyjmującej. Przyjąć, to znaczy także wziąć za niego odpowiedzialność, aby go nie zmarnować, aby nim się dzielić z innymi, aby nim służyć Kościołowi i jego misji. A ponieważ charyzmat ruchu, jak każdy charyzmat, jest rzeczywistością niezmiernie delikatną, bardzo podatną na różne rodzaje deformacji, pojawia się kolejne niezmiernie istotne zadanie, a mianowicie: wierność. To przede wszystkim w wierności wyraża się szacunek i wdzięczność dla Dawcy i dla otrzymanego daru. Wierność zaś zakłada poznanie charyzmatu, jego wewnętrznego bogactwa. Rzeka najczystsza jest u źródła, tak wiec charyzmat najlepiej poznaje się również u źródła, to znaczy przede wszystkim poprzez życie i nauczanie założyciela. On jest pierwszym autentycznym jego interpretatorem. Dlatego jego słowo i przykład jego życia odgrywają tak ważną rolę. Charyzmaty ruchów ciągle nas zaskakują swym wewnętrznym bogactwem i świeżością treści, jaka z nich promieniuje. Pomimo upływu lat nie starzeją się i każde pokolenie chrześcijan odkrywa w nich treści nowe, stanowiące odpowiedź na wyzwania chwili obecnej. Pod warunkiem jednak, że jest to charyzmat żywy, to znaczy stanowiący treść życia konkretnych osób.

Pozostała jeszcze jedna bardzo istotna kwestia: rozpoznanie autentyczności charyzmatu. Innymi słowy: jak zdobyć pewność moralną, iż dany charyzmat pochodzi rzeczywiście od Ducha Świętego, a nie jest jakimś złudzeniem, owocem ludzkiej fantazji? Odpowiedź na to pytanie znajdujemy w adhortacji apostolskiej Christifideles laici. Ojciec Święty przyznaje, iż nie zawsze jest łatwo rozpoznać działanie Ducha Świętego w konkretnych przypadkach. Dlatego podkreśla z naciskiem, że "żaden charyzmat nie zwalnia z obowiązku z zachowania łączności i posłuszeństwa wobec pasterzy Kościoła. Sobór wyraźnie mówi, że «sąd o ich /charyzmatów/ autentyczności i o właściwym wprowadzaniu ich w czyn należy do tych, którzy są w Kościele przełożonymi i którzy szczególnie powołani są, by nie gasić Ducha, lecz doświadczać wszystkiego i zachowywać to, co dobre (por. 1Tes 5,12 i 19,21)», tak aby wszystkie charyzmaty w swojej różnorodności i komplementarności współdziałały na rzecz wspólnego dobra" (n.24). Dopiero ta pieczęć Kościoła daje nam pewność, iż jesteśmy na właściwej drodze, a sprawa w jakiej uczestniczymy jest naprawdę Boża. Konkretnie wyraża się to w akcie oficjalnym zatwierdzenia danego ruchu przez Biskupa/Konferencję Episkopatu, gdy chodzi o ruchy o charakterze lokalnym, lub przez Stolicę Apostolską (Papieską Radę do spraw Świeckich), gdy idzie o ruchy o charakterze międzynarodowym. Jako Przewodniczący Papieskiej Rady do spraw Świeckich jestem przekonany, iż Ruch Światło-Życie ze wszech miar dojrzał już do zatwierdzenia papieskiego, czyli na płaszczyźnie Kościoła powszechnego. Niech obchodzony Jubileusz 50-lecia stanie się również pod tym względem kamieniem milowym, dając początek tej nowej jakości w życiu Ruchu.

 

6. Gdy mówimy o ruchach kościelnych, nasza myśl spontanicznie kieruje się ku osobie Jana Pawła II, wielkiego nauczyciela i przewodnika na drogach nowej ewangelizacji. Niezmordowany pielgrzym Ewangelii, nieustraszony głosiciel Bożej prawdy w najdalszych zakątkach ziemi. Na początku swego pontyfikatu wypowiedział wezwanie, które stało się treścią przewodnią jego pasterskiego posługiwania Kościołowi i światu: "Nie lękajcie się! Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!" Były to słowa prawdziwie prorocze i zarazem syntetyczny program nowej ewangelizacji świata, który on już wówczas nosił w swoim sercu. W 27 roku pontyfikatu, obarczony ciężarem swego wieku, Jan Paweł II niezmordowanie nas zachęca: "Idźmy naprzód z nadzieją! Nowe tysiąclecie otwiera się przed Kościołem niczym rozległy ocean, na który mamy wypłynąć licząc na pomoc Chrystusa. Syn Boży, który z miłości do człowieka przyszedł na świat dwa tysiące lat temu, także dzisiaj prowadzi swoje dzieło: musimy mieć przenikliwy wzrok, aby je dostrzec, a nade wszystko wielkie serce, byśmy sami stawali się jego narzędziami" (Novo millennio ineunte, n.58). I tymi słowami Jana Pawła II kończę tę konferencję, a każdemu i każdej z was, dla których Ruch Światło-Życie stał się wielką i jedyną w swoim rodzaju przygodą wiary, życzę tego "przenikliwego wzroku" i "wielkiego serca" - o którym mówi Ojciec Święty - abyście coraz bardziej umieli otwierać się na działanie Ducha Świętego, abyście ciągle na nowo odkrywali w Ruchu Światło-Życie dar Ducha Świętego na nasze czasy i znak nadziei dla Kościoła i dla świata.

 

abp Stanisław Ryłko

Przewodniczący Papieskiej Rady d/s Świeckich, Watykan

za: http://www.archiwalna.oaza.pl/dokument.php?id=818

 

Znak roku OŻK 2018
"Młodzi w Kościele"

Podziel się kromką Słowa!

 

Słowo o nas i naszym logo.

Modlitwa zawierzenia

serdecznie poleca strony:

stat4u

 

Wsparcie i patronat: